IV Obóz Młodzieżowy- Świebodzin 2010
Marta Widomska
W sobotę 31.07.2010 r. rozpoczął się kolejny, długo oczekiwany obóz w Świebodzinie, organizowany już od kilku lat przez braci Łukasza Tyca i Pawła Borsuka. Tematem spotkania był werset z listu do Rzymian 12,11: W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem Panu służcie. Łącznie na obóz przyjechało około 70 osób. Obóz rozpoczął się społecznością, na której każdy uczestnik miał się przedstawić oraz powiedzieć z jakiego powodu zdecydował się przyjechać na to miejsce. Przyczyn było wiele, ale głównie było to pragnienie bliższej społeczności z Bogiem, chrztu w Duchu Świętym u tych, którzy jeszcze tego nie przeżyli a także spędzenia czasu z przyjaciółmi.
Już od samego początku Bóg dotykał nas podczas modlitw i myślę, że każdy czuł, że Bóg będzie cudownie działał podczas tego obozu. Pierwsze usługi, wygłoszone przez organizatorów, dotykały głównie tematu gorliwości i służby dla Pana. Potem zaczęli przyjeżdżać bracia, którzy zostawali z nami na kilka dni i dzielili sie tym, co Bóg kładł im na sercach. Brat Roman Jawdyk przeprowadził kilka bardzo ciekawych wykładów o darach Ducha Świętego. Uczestnicy obozu mieli możliwość zadawania nurtujących ich pytań, na które brat Roman chętnie udzielał wyczerpujących odpowiedzi. Następnie na obozie zawitali bracia z Lubska, a mianowicie pastor zboru – brat Mariusz Sawron, Piotr Sawron i brat Jacek Banaś. Jednego dnia bracia postanowili podzielić wszystkich uczestników na dwie grupy – dziewczęta i chłopaków. Nastepnie przeprowadzili dla nas osobno zajęcia, na których nauczali na tematy stosowne dla danej grupy. Bracia z Lubska dzielili sie również Słowem na temat chrztu w Duchu Świętym. Same usługi bardzo zbudowały wiarę słuchaczy.
Następnie zorganizowana została modlitwa w tym temacie i wszyscy chętni wyszli na środek. Już w pierwszych minutach modlitwy Bóg zaczął napełniać Duchem, przez co wzmocniła się też wiara pozostałych. W jeden wieczór Bóg ochrzcił wszystkich, którzy tego pragnęli z całego serca. Dla wszystkich obozowiczów ten wieczór był bardzo błogosławiony. Tak bardzo odczuwalna była szczególna Boża obecność. Myślę, że na długo pozostanie on w naszej pamięci. Bożym Słowem oraz świadectwami Bożego prowadzenia w życiu dzielił się również brat Aleksander Robak – pastor zboru w Świebodzinie. Pod koniec obozu, na specjalną prośbę kilku uczestników, organizatorzy usłużyli na temat relacji chłopak – dziewczyna.
Poza społecznościami był też czas zorganizowany na terenie ośrodka. Mogliśmy spędzić ze sobą czas grając w siatkówkę, piłkę nożną, ping-ponga, bilarda czy też bawiąc się na trampolinie. Jednego wieczoru zorganizowane zostało ognisko, podczas którego chętni dzielili się swoimi świadectwami. W czasie obozu miały miejsce także dwie wycieczki. Jedna -do Wąwozu Homole w Pieninach oraz na Słowację, a druga do Krynicy Zdrój. Wycieczka w Pieniny była czymś niezapomnianym dla tych, którzy byli w tych pięknych okolicach po raz pierwszy. W Krynicy Zdrój mieliśmy też wolny czas, który poświęciliśmy głównie na zwiedzanie miasta.
Oprócz wycieczek zorganizowane zostały także dwie ewangelizacje: uliczna w Tarnowie, w której wzięli udział wszyscy obozowicze oraz ewangelizacja w Zakładzie Karnym w Tarnowie, gdzie pojechało 20 chętnych. Tarnowianie byli bardzo otwarci. Chętnie rozmawiali, zadawali pytania oraz często prosili o egzemplarze Nowego Testamentu. W Zakładzie Karnym usługiwaliśmy pieśniami, a następnie bracia dzielili się Słowem, które bardzo poruszyło niektórych z więźniów.
Obóz zakończył się w niedzielę ósmego sierpnia wspólną społecznością z braćmi i siostrami ze zboru w Świebodzinie. Myślę, że nikt kto na niego przyjechał z pragnieniem otrzymania czegoś od Boga, nie wyjechał zawiedziony, lecz każdy otrzymał nowe siły do gorliwej służby dla Pana.